Translate

poniedziałek, 24 czerwca 2013

DAX cosmetic Sun - kokosowy olejek do opalania ze złocistym pyłem

Zaczęło się lato, upały , słoneczko więc odkrywamy więcej ciała. Wiadomo większość kobiet jest zwolenniczkami ładnie opalonej skóry dlatego zaczęłyśmy kupować wszelkiego rodzaju olejki / balsamy / spraye . Dzisiejszy kosmetyk skradł moje serce swoim zapachem.

DAX cosmetic Sun - kokosowy olejek do opalania ze złocistym pyłem.
                                              

                                                                     Producent:
                               - SPF 6 zapewnia bezpieczeństwo skórze o niskiej wrażliwości na promienie słoneczne                      lub mocno opalonej. 
                                       - chroni przed oparzeniami słonecznymi i gwarantuje foto stabilny system filtrów ochronnych UVA / UVB Balance, zgodny ze standardami UE
                             - olejek kokosowy chroni przed przesuszeniem , odpowiednio nawilża , uelastycznia i wygładza
                             - zawiera złote drobinki , który rozświetlają skórę

                                                                      Pojemność: 150 ml
                                                                      Dostępność: Drogerie kosmetyczne 
                                                                      Cena: ok. 20 zł

                                                                       Moja ocena:
Olejek jest zamknięty w plastikowej , złocisto brązowej butelce. Dozownik jest w formie psikacza / sprayu. Napisy na butelce bardzo szybko się ścierają dlatego posłużyłam się zdjęciem ze strony internetowej.
Pachnie bezbłędnie. Słodki kokos mmm... łechta moje nozdrza baardzo przyjemnie:). Konsystencja jak na olejki przystało. W środku znajdują się złote drobinki , które nie są zbyt nachalne. Po aplikacji na skórę są bardzo drobne , przez co w słońcu skóra cudownie połyskuje. W świetle pokojowym troszeczkę ciężko zauważalne, dlatego nie wygląda to jakbyśmy obsypały się brokatem. Dla mnie na plus zdecydowanie.
Olejek jest przeznaczony do cery ciemnej , opalonej skóry, lub jako przyspieszacz opalania. Nie polecałabym osobą o bladej cerze na pierwsze opalanie z racji tego , że ma zbyt mało filtrów. Może służyć też wyłącznie jako podkreślacz opalenizny. Skóra po tym olejku jest błyszcząca ( ale nie przesadziście) , miękka , gładka oraz nieziemsko pachnąca:)

12 komentarzy:

  1. Potwierdzam i podpisuję się pod każdym słowem, jako że namiętnie podkreślam nim swoja narazie znikomą ale zawsze jakąś opaleniznę wieczorami. Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam go , obecnie użwam olejku z marizy i jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego produktu i raczej nie wypróbuję.Używam olejków choć nie lubię ich konsystencji ale wydaje mi się że po ich użyciu skóra szybciej się opala niż po użyciu mleczka.Obecnie używam masła kakaowego w sprayu od Ziaji i niebawem wypróbuję olejku Eveline który dostałam do testów...no o ile pogoda się poprawi...:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię balsamy czy olejki do ciała z połyskującymi drobinkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam go, pachnie cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś go miałam, był bardzo fajny ;)) teraz mam zamiar zamówić przyspieszacz opalania z marizy , podobno jest swietny . Oj jakoś długo Cię tu nie ma .. obserwuję, mam nadzieje , że niedługo wrócisz i dodasz coś fajnego ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten olejek i byłam bardzo zadowolona ;-)
    Pozdrawiam,

    zabawa-moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tego produktu. Olejki są moimi ulubionymi produktami na plaże;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I added your blog to bookmarks. And i'll read your articles more often! Before this, it would be possible for the government to arrest you just based on whatever you were saying, if they didnt like it.
    Sea Horse shoe games
    Toddlers bob sleigh game
    giochi di calcio

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się , że zostawiasz u mnie swój mały ślad i z chęcią poznam Twoją opinię. Wchodząc do mnie , masz pewność , że i ja Cię odwiedzę ( oczywiście wirtualnie)