Translate

czwartek, 6 czerwca 2013

Lovena - oczyszczający żel do mycia twarzy z efektem peelingu

Myślałam , że nigdy nie znajdę kosmetyku idealnego dla mnie w jakiejkolwiek kategorii. A jednak!! Firma Lovena zaskakuje mnie po raz kolejny. Jeden żel już próbowałam Lovena- delikatny,kremowy żel do mycia twarzy ( opisywałam go na blogu w pierwszym swoim poście. Został nawet Hitem miesiąca Kwiecień). Ten żel , który prezentuje Wam dzisiaj jest kolejną genialną jak dla mnie odsłoną tej firmy.

Lovena - oczyszczający żel do mycia twarzy z efektem peelingu



Producent:
- odświeża i nawilża 
- głęboko oczyszcza
- z drobinkami peelingującymi
- przywraca miękkość i elastyczność
- do codziennego stosowania ( rano i wieczorem)
- zawiera witaminę E , d-pantenol 

Pojemność: 150 ml
Dostępność: Netto
Cena: 4,99 zł

Moja ocena:
Tuba stojąca na otwieraczu , zachowana w kolorach bieli i morskiego turkusu. Otwiera się łatwo ( ale spokojnie można brać w podróż bez obaw , że się nam otworzy w torbie). Konsystencja jak na żel przystało. Nie galerowata ani nie za rzadka. Kolor żelu bezbarwny z białymi drobinkami peelingującymi. Nie są to "ździeraki" mocnego rodzaju z racji tego , że jest to żel do użytkowania codziennego ( 2 x dziennie) i nie można przesadzić ze intensywnym ździeraniem naskórka. Jak dla mnie drobinki są idealne. Zapach obłędnie odświeżający , morski. Wydajność ma mega wielką!! poprzedni żel o tej samej pojemności starczył mi na grubo ponad 2 miesiące!
Działanie - bardzo fajnie oczyszcza , odświeża , wygładza oraz zmiękcza skórę. Leciutko ściąga , ale ten efekt utrzymuje się przez chwilę , zaraz po myciu. 
Jest to zdecydowanie żel - ideał dla mojej skóry. Godny polecenia. Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia oraz zakończenia dnia bez niego. 


Jak zauważyłyście, czasami pojawiają się u Was komentarze z nickiem Łukasz Prochownik. Wyjaśniam - piszę je ja , z tym że zapominam wylogować mojego faceta konta i kompromituję go pisząc pod jego imieniem i nazwiskiem np. o malowanie paznokci podobnymi lakierami do waszych , czy o tym , ze nie farbuję włosów już rok:) 
Namówiłam go ( a raczej sam do mnie przyszedł ) na bloga kulinarnego. Jest kucharzem , zaraził mnie swoją pasją i ja odpowiedzialna jestem za wizualną część bloga , nazwę oraz zdjęcia. Reszta to jego sprawka. Także jeżeli macie ochotę to możecie sobie zaglądnąć:)

16 komentarzy:

  1. Cena bardzo sympatyczna i widzę, że ma dość fajne działanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie słyszałam o tym produkcie wydaję się bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam, ani nawet nazwa firmy nie obiła mi się o uszy...

    OdpowiedzUsuń
  4. za taką cenę grzech nie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale chyba za taką cenę warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ceną zachęcająca ale własnie zaczęłam stosować żel z Ziaji więc na razie go nie będę w stanie wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm nie znam, zapach morski kusi ;)
    nie mam tego sklepu u siebie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda , bo właśnie w takich sklepach można wynaleźć czasem perełki , nie tylko kosmetyczne:)

      Usuń
  8. Czyli żel idealny, zachęciłaś mnie mówiąc o jego zapachu. Swoją drogę ładnie zawstydzasz swojego faceta haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo nieumyślnie. On mi wybacza , bo jego świat wirtualny jest bardzo wąski i malutki:)

      Usuń
  9. Jak skończy się moja aktualna emulsja do mycia twarzy to może się skuszę (piszę "może" bo sklep netto nie jest najbliżej mojego domu..):P
    I też będę obserwować!

    OdpowiedzUsuń
  10. podobny do tych zeli biedronkowych:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja ale na razie mam w planach tyyyle zeli kupic ze ten raczej u mnie nie wyladuje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesująca recenzja :) U mnie żele się nie sprawdzają...strasznie wysuszają mi skórę powodując wypryski :/
    Obserwuję i zapraszam do obserwacji:)
    ________________________
    antolka95.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się , że zostawiasz u mnie swój mały ślad i z chęcią poznam Twoją opinię. Wchodząc do mnie , masz pewność , że i ja Cię odwiedzę ( oczywiście wirtualnie)